7 grzechów głównych w związku

17 05 2009

Od kilku lat jestem w stałym związku i niedługo zmieniam stan cywilny, więc zacząłem się zastanawiać co mogłoby zepsuć dobrą atmosferę i czego unikać. Warto zastąpić złe rzeczy dobrymi (o których napiszę w innym artykule). Przedstawię dziś 7 grzechów głównych (no może 8), przez które każdy związek jest poważnie zagrożony (na podstawie The Seven Deadly Sins of a Relationship).

Zadbaj, abyście mieli czas tylko dla siebie!

Zadbaj, abyście mieli trochę czasu tylko dla siebie!

  • Uraza. Zaczyna się od drobiazgów („Znów nie opuścił klapy.” „Znowu nie umyła po sobie naczyń.”) i powoli zatruwa związek. Nagle wszystko wybucha z ogromną siłą i tak naprawdę nikt nie wie skąd ta kłótnia. Rozżalenie jest o tyle niebezpieczne, że często bywa niezauważane przez nas samych, nie mówiąc już o tym, że partnerzy żyją w błogiej nieświadomości popełnionych błędów. Jeżeli tylko zauważysz, że coś Cię drażni, musisz zareagować natychmiast – im dłużej czekasz tym gorzej będzie. Istnieją dwa rozwiązania by poradzić sobie z tym problemem. Po pierwsze możesz wziąć głęboki oddech i odpuścić. Zaakceptuj wady partnera – nikt nie jest idealny. Drugim wyjściem jest szczera rozmowa. Jeśli nie możesz przejść nad nawykiem partnera do porządku dziennego, koniecznie powiedz o tym. Spróbujcie wypracować rozwiązanie odpowiadające obu stronom (nie tylko Tobie). Porozmawiajcie w niekonfliktowy sposób, ale wyraźcie swoje uczucia. Staraj się uniknąć oskarżycielskiego tonu.
  • Zazdrość. Trudno jest kontrolować to uczucie. Pojawia się niewiadomo skąd i wymyka się spod kontroli. Delikatna zazdrość pokazuje, że zależy nam na drugiej osobie i podbudowuje. Jednak, gdy przekracza pewien poziom, przeradza się w potrzebę kontrolowania partnera i prowadzi do niepotrzebnych sporów. Zamiast próbować okiełznać Twoją zazdrość zastanów się na jej źródłem. Najczęściej okazuje się, że przyczyną jest brak poczucia bezpieczeństwa wywodzący się czy to z dzieciństwa, zranień w poprzednich związkach, czy złych wydarzeń w obecnym związku.
  • Nierealistyczne oczekiwania. Bardzo często mamy wyśniony obraz idealnego partnera. Możemy oczekiwać, że najbliższe nam osoby będą sprzątać po sobie, zawsze myśleć najpierw o nas, zaskakiwać nas, wspierać, zawsze się uśmiechać, pracować ciężko i nie leniuchować. Wymienione oczekiwania nie muszą pasować do Twoich, ale jakie by one niebyły, prawie zawsze jakieś są. I bardzo dobrze mieć pewne oczekiwania – przykładowo naturalnym jest oczekiwać wierności. Ale bardzo często oczekujemy zbyt wiele od partnera, jednocześnie nie wymagając nic od siebie. Musisz sobie zdać sprawę, że nikt nie jest idealny – również nasz partner. Nie możesz wymagać, że Twoja druga połowa będzie cudowna i kochająca każdego dnia i w każdej minucie. Każdy może mieć gorszy dzień. Każdy musi czasem pomyśleć o sobie i swoich potrzebach, więc oczywistym jest, że nie zawsze będziesz na pierwszym miejscu. Jesteśmy indywidualni – pamiętaj, że nigdy nie będziecie identyczni. Wysokie wymagania mogą prowadzić do rozczarowań i frustracji, szczególnie, gdy nie wyrażamy wprost tych oczekiwań. Bo jak możemy spodziewać się ich spełnienia, skoro ich nie zna? Obniż trochę swoje wymagania i zaakceptuj partnera w pełni.
  • Brak czasu. Jest to ogromny problem dzisiejszych czasów. Kariera, hobby, znajomi, rodzina, dzieci. Na wszystko potrzebny jest czas. A partner? Partner przecież ciągle jest z nami, więc w czym problem? Jeśli nie znajdujecie czasu dla siebie, gdy możecie być sam na sam i cieszyć się sobą, powoli się od siebie oddalacie. Oczywiście spędzanie czasu z przyjaciółmi i rodziną jest potrzebne i bardzo dobre. Konieczne jest jednak znalezienie czasu tylko dla siebie. I mówię tutaj poważnie. Znajdź czas tylko dla Was. Upewnij się, że nic innego w tym czasie nie będzie zajmować Waszej uwagi. Odłóż pracę na bok, załatw opiekunkę dla dzieci, odetnij się od wszelkich spraw. Nie musi to być jakaś wyszukana i droga randka – wystarczy krótki spacer, wspólne ćwiczenia, oglądanie filmu na DVD czy wspólne gotowanie posiłku. Pogłębiajcie swoje więzi i cieszcie się sobą.
  • Brak komunikacji. Jest to bardzo poważna sprawa – wpływa ona również na wszystkie wymienione wcześniej błędy. Dobra komunikacja jest podstawą udanego związku. Czując urazę musisz natychmiast o niej porozmawiać, żeby się od niej uwolnić. Odczuwając zazdrość musisz otwarcie i szczerze powiedzieć o swoich obawach. Mając oczekiwania musisz jasno je sformułować. Jeżeli pojawia się jakikolwiek problem, jedyny sposób by go rozwiązać to rozmowa. Komunikacja nie oznacza gadania i kłótni – dobra komunikacja polega na szczerości bez atakowania i obwiniania. Wyrażaj swoje uczucia (zranienie, przykrość, frustrację, strach, smutek, radość) zamiast krytykować.
  • Brak pochwał. Oprócz spraw wyrażonych w poprzednim punkcie, mowa jest doskonałym narzędziem wyrażania pozytywnych rzeczy. Nie tylko robienie złych rzeczy jest problemem, ale również nie robienie dobrych. Bez pochwał partner czuje się niedoceniony. Każdy lubi pochwały i docenienie. Skoro zauważasz błędy postaraj się też znaleźć coś pozytywnego. Ugotowanie dobrego posiłku, posprzątanie, czy wsparcie Cię w Twojej pracy zdecydowanie zasługuje na zauważanie i nagrodę. Powiedzenie ‚dziękuję’, przytulenie czy duży całus będą w sam raz. Drobiazgi, a budują wspaniałą całość.
  • Brak czułości. Każdy z nas potrzebuje odrobiny czułości, zwłaszcza od kogoś, kogo kochamy. Pamiętaj, żeby każdego dnia okazywać swoje uczucia. Gorące powitanie po powrocie z pracy, pobudka delikatnym pocałunkiem, podkradnięcie się i danie ukradkowego całusa, momenty w kinie w stylu zakochanych nastolatków, masaż ramion w trakcie oglądania telewizji czy zwyczajny uśmiech. Wszystko to wprowadza wyjątkową atmosferę w związku. Na pewno macie swój jedyny i niepowtarzalny, wywodzący się z wspólnych przeżyć, sposób wyrażana uczuć.
  • Upór. Kłótnie i problemy zdarzają się w każdym związku – ważne jest by umieć sobie z nimi poradzić. Jednak bardzo często jesteśmy zbyt uparci. Chcemy zawsze mieć rację. Nigdy nie chcemy przyznać się do błędu. Nie lubimy przepraszać. Nie pasują nam kompromisy. Wszystko to można podsumować jednym słowem – dziecinada. Staraj się zawsze mieć na uwadze dobro obojga. Zduś w sobie tego obrażonego dzieciaka, odłóż na bok ego i przeproś. Nie bój się być pierwszą osobą, która wyciągnie rękę. Porozmawiajcie o problemach i rozwiążcie je wspólnie. Odsuńcie spory w niepamięć i cieszcie się życiem.
Reklamy