Pożegnanie

29 10 2009

Jak pewnie zauważyliście, od dłuższego już czasu nie pojawiają się nowe wpisy. Niestety rzetelne prowadzenie bloga okazało się zbyt czasochłonne i przegrało z szarą rzeczywistością i zabieganiem. W końcu nie sztuką jest napisać cokolwiek – skoro poświęcacie swój cenny czas na czytanie tego co napisałem, niech przynajmniej wniesie to coś w Wasze życie. A dobry artykuł wymaga czasu. Mam nadzieję, że uda mi się nabyć odpowiednie nawyki, robić mniej by zrobić więcej i kiedyś będę mógł powrócić do dzielenia się z Wami moim sposobem na życie. Tymczasem dziękuję za liczne odwiedziny i żegnając się (oby nie na zawsze) pozdrawiam gorąco wiernych czytelników.

Swieka





Wyzwanie Steva Speirsa. Tydzień 2.

20 05 2009

Jakiś czas temu podjąłem wyzwanie Steva Speirsa. W poniedziałek zakończyłem 2 tydzień. Dziś przeprowadziłem test wydajnościowy. W drugim tygodniu ćwiczenia szły znacznie lepiej niż w pierwszym. Zakwasy minęły, a ćwiczenia weszły mi w nawyk. Wykonałem zakładany plan w 100%. Problemy z brzuszkami w pierwszym tygodniu trochę zakłóciły harmonogram, ale wszystko da się naprawić. Podsumowując miniony tydzień: 223 pompek (o 63 więciej niż w poprzednim tygodniu), 360 brzuszków (o 148 więcej niż w poprzednim tygodniu), 626 przysiadów (o 187 więcej niż w poprzednim tygodniu). Wyniki testu: 32 pompki (12 więcej niż na starcie), 47brzuszków (12 więcej niż na starcie) oraz 93 przysiady (21 więcej niż na starcie). Widać efekty, nie pozostaje mi nic innego, jak ćwiczyć dalej.

A Ty ile pompek zrobisz?

A Ty ile pompek zrobisz?





Ogłoszenie

19 05 2009

W związku z kończącym się semestrem na studiach, zbliżającą się sesją oraz koniecznością napisania pracy magisterskiej z przykrością zawiadamiam, iż wpisy w najbliższym czasie będą pojawiać się rzadziej. Oczywiście nie porzucam pisania i w wolnych chwilach coś się pojawi. Zachęcam do korzystania z zakładek RSS, aby być na bieżąco.

Studia - czasochłonne i mało przydatne zajęcie.

Studia - czasochłonne i mało przydatne zajęcie.





7 grzechów głównych w związku

17 05 2009

Od kilku lat jestem w stałym związku i niedługo zmieniam stan cywilny, więc zacząłem się zastanawiać co mogłoby zepsuć dobrą atmosferę i czego unikać. Warto zastąpić złe rzeczy dobrymi (o których napiszę w innym artykule). Przedstawię dziś 7 grzechów głównych (no może 8), przez które każdy związek jest poważnie zagrożony (na podstawie The Seven Deadly Sins of a Relationship).

Zadbaj, abyście mieli czas tylko dla siebie!

Zadbaj, abyście mieli trochę czasu tylko dla siebie!

  • Uraza. Zaczyna się od drobiazgów („Znów nie opuścił klapy.” „Znowu nie umyła po sobie naczyń.”) i powoli zatruwa związek. Nagle wszystko wybucha z ogromną siłą i tak naprawdę nikt nie wie skąd ta kłótnia. Rozżalenie jest o tyle niebezpieczne, że często bywa niezauważane przez nas samych, nie mówiąc już o tym, że partnerzy żyją w błogiej nieświadomości popełnionych błędów. Jeżeli tylko zauważysz, że coś Cię drażni, musisz zareagować natychmiast – im dłużej czekasz tym gorzej będzie. Istnieją dwa rozwiązania by poradzić sobie z tym problemem. Po pierwsze możesz wziąć głęboki oddech i odpuścić. Zaakceptuj wady partnera – nikt nie jest idealny. Drugim wyjściem jest szczera rozmowa. Jeśli nie możesz przejść nad nawykiem partnera do porządku dziennego, koniecznie powiedz o tym. Spróbujcie wypracować rozwiązanie odpowiadające obu stronom (nie tylko Tobie). Porozmawiajcie w niekonfliktowy sposób, ale wyraźcie swoje uczucia. Staraj się uniknąć oskarżycielskiego tonu.
  • Zazdrość. Trudno jest kontrolować to uczucie. Pojawia się niewiadomo skąd i wymyka się spod kontroli. Delikatna zazdrość pokazuje, że zależy nam na drugiej osobie i podbudowuje. Jednak, gdy przekracza pewien poziom, przeradza się w potrzebę kontrolowania partnera i prowadzi do niepotrzebnych sporów. Zamiast próbować okiełznać Twoją zazdrość zastanów się na jej źródłem. Najczęściej okazuje się, że przyczyną jest brak poczucia bezpieczeństwa wywodzący się czy to z dzieciństwa, zranień w poprzednich związkach, czy złych wydarzeń w obecnym związku.
  • Nierealistyczne oczekiwania. Bardzo często mamy wyśniony obraz idealnego partnera. Możemy oczekiwać, że najbliższe nam osoby będą sprzątać po sobie, zawsze myśleć najpierw o nas, zaskakiwać nas, wspierać, zawsze się uśmiechać, pracować ciężko i nie leniuchować. Wymienione oczekiwania nie muszą pasować do Twoich, ale jakie by one niebyły, prawie zawsze jakieś są. I bardzo dobrze mieć pewne oczekiwania – przykładowo naturalnym jest oczekiwać wierności. Ale bardzo często oczekujemy zbyt wiele od partnera, jednocześnie nie wymagając nic od siebie. Musisz sobie zdać sprawę, że nikt nie jest idealny – również nasz partner. Nie możesz wymagać, że Twoja druga połowa będzie cudowna i kochająca każdego dnia i w każdej minucie. Każdy może mieć gorszy dzień. Każdy musi czasem pomyśleć o sobie i swoich potrzebach, więc oczywistym jest, że nie zawsze będziesz na pierwszym miejscu. Jesteśmy indywidualni – pamiętaj, że nigdy nie będziecie identyczni. Wysokie wymagania mogą prowadzić do rozczarowań i frustracji, szczególnie, gdy nie wyrażamy wprost tych oczekiwań. Bo jak możemy spodziewać się ich spełnienia, skoro ich nie zna? Obniż trochę swoje wymagania i zaakceptuj partnera w pełni.
  • Brak czasu. Jest to ogromny problem dzisiejszych czasów. Kariera, hobby, znajomi, rodzina, dzieci. Na wszystko potrzebny jest czas. A partner? Partner przecież ciągle jest z nami, więc w czym problem? Jeśli nie znajdujecie czasu dla siebie, gdy możecie być sam na sam i cieszyć się sobą, powoli się od siebie oddalacie. Oczywiście spędzanie czasu z przyjaciółmi i rodziną jest potrzebne i bardzo dobre. Konieczne jest jednak znalezienie czasu tylko dla siebie. I mówię tutaj poważnie. Znajdź czas tylko dla Was. Upewnij się, że nic innego w tym czasie nie będzie zajmować Waszej uwagi. Odłóż pracę na bok, załatw opiekunkę dla dzieci, odetnij się od wszelkich spraw. Nie musi to być jakaś wyszukana i droga randka – wystarczy krótki spacer, wspólne ćwiczenia, oglądanie filmu na DVD czy wspólne gotowanie posiłku. Pogłębiajcie swoje więzi i cieszcie się sobą.
  • Brak komunikacji. Jest to bardzo poważna sprawa – wpływa ona również na wszystkie wymienione wcześniej błędy. Dobra komunikacja jest podstawą udanego związku. Czując urazę musisz natychmiast o niej porozmawiać, żeby się od niej uwolnić. Odczuwając zazdrość musisz otwarcie i szczerze powiedzieć o swoich obawach. Mając oczekiwania musisz jasno je sformułować. Jeżeli pojawia się jakikolwiek problem, jedyny sposób by go rozwiązać to rozmowa. Komunikacja nie oznacza gadania i kłótni – dobra komunikacja polega na szczerości bez atakowania i obwiniania. Wyrażaj swoje uczucia (zranienie, przykrość, frustrację, strach, smutek, radość) zamiast krytykować.
  • Brak pochwał. Oprócz spraw wyrażonych w poprzednim punkcie, mowa jest doskonałym narzędziem wyrażania pozytywnych rzeczy. Nie tylko robienie złych rzeczy jest problemem, ale również nie robienie dobrych. Bez pochwał partner czuje się niedoceniony. Każdy lubi pochwały i docenienie. Skoro zauważasz błędy postaraj się też znaleźć coś pozytywnego. Ugotowanie dobrego posiłku, posprzątanie, czy wsparcie Cię w Twojej pracy zdecydowanie zasługuje na zauważanie i nagrodę. Powiedzenie ‚dziękuję’, przytulenie czy duży całus będą w sam raz. Drobiazgi, a budują wspaniałą całość.
  • Brak czułości. Każdy z nas potrzebuje odrobiny czułości, zwłaszcza od kogoś, kogo kochamy. Pamiętaj, żeby każdego dnia okazywać swoje uczucia. Gorące powitanie po powrocie z pracy, pobudka delikatnym pocałunkiem, podkradnięcie się i danie ukradkowego całusa, momenty w kinie w stylu zakochanych nastolatków, masaż ramion w trakcie oglądania telewizji czy zwyczajny uśmiech. Wszystko to wprowadza wyjątkową atmosferę w związku. Na pewno macie swój jedyny i niepowtarzalny, wywodzący się z wspólnych przeżyć, sposób wyrażana uczuć.
  • Upór. Kłótnie i problemy zdarzają się w każdym związku – ważne jest by umieć sobie z nimi poradzić. Jednak bardzo często jesteśmy zbyt uparci. Chcemy zawsze mieć rację. Nigdy nie chcemy przyznać się do błędu. Nie lubimy przepraszać. Nie pasują nam kompromisy. Wszystko to można podsumować jednym słowem – dziecinada. Staraj się zawsze mieć na uwadze dobro obojga. Zduś w sobie tego obrażonego dzieciaka, odłóż na bok ego i przeproś. Nie bój się być pierwszą osobą, która wyciągnie rękę. Porozmawiajcie o problemach i rozwiążcie je wspólnie. Odsuńcie spory w niepamięć i cieszcie się życiem.




Właściwe tory.

14 05 2009

Zapewne nieraz zdarzało Ci się myśleć nad swoim życiem. Masz listę rzeczy, które pragniesz zrobić przed śmiercią. Ale czy jest ona dobrze ułożona? Czemu chcesz osiągnąć te rzeczy? Żeby móc je odznaczyć i pochwalić się innym jak wiele udało Ci się zrobić? Czy naprawdę na tym Ci zależy? Poniżej przedstawię (na podstawie artykułu 6 Questions to Ask Yourself to Get the Most Out of Life ) proste pytania, które pomogą przestawić Ci życie na właściwe tory. Nie są to sztywne wytyczne. Traktuj je jak drogowskazy pomagające wytyczyć swój własny szlak.

Czy Twoje życie również jest pełne pasji i miłości?

Czy Twoje życie również jest pełne pasji i miłości?

Photo by LordKhan.

  • Kogo kochasz i co z tym robisz? Kiedy ktoś umiera zdajesz sobie sprawę, że tak naprawdę nigdy nie wiesz, ile czasu spędzisz z ludźmi, których kochasz. Mogą odejść (tak samo jak Ty) w każdej chwili. Jedyne co możesz zrobić to maksymalnie wykorzystać dany Wam czas. Jeżeli nie spędzasz go z ludźmi których kochasz – zmień to natychmiast. Jeżeli żywisz urazę do członka Twojej rodziny – odpuść i pogódźcie się. Jeżeli skrzywdziłe/aś ukochaną osobę – poproś o wybaczenie. Odłóż na bok dumę i napraw to, co można naprawić. Jeśli od dawna nie widujesz się z ważną dla Ciebie osobą zadzwoń do niej natychmiast i umów się na spotkanie.
  • Czy realizujesz swoje marzenia? Zastanów się dobrze nad nimi. Być może jakieś pragnienie z dzieciństwa zostało przez Ciebie uznane za nierealne i odrzucone, a inne nadal chcesz zrealizować, ale krępuje Cię strach przed porażką? Co powstrzymuje Cię przed ich realizacją? Przemyśl co najgorszego mogłoby się stać, gdy zapomnisz o swoich obawach i spróbujesz urzeczywistnić sny? Prawdopodobnie nic na tyle strasznego, by zrezygnować z marzeń.
  • Czy robisz coś, co ma znaczenie? Jest ogromna różnica pomiędzy wykonywaniem pracy, a wykonywaniem pracy, która ma znaczenie. Przez większość czasu wykonujemy zadania, które nic nie zmieniają w życiu – krótko mówiąc jest to tracenie naszego życia. Spróbuj zastosować zasadę „Czy będzie miało to znaczenie za 5 lat?”. Pytanie to pomaga rozróżnić naprawdę istotne rzeczy (takie, które wpływają na Twoje życie) od tych zjadających Twój cenny czas i nie wnoszących nic w zamian. Ważne rzeczy oddziałują na Twoją karierę, Twoje życie oraz życie innych wokół Ciebie.
  • Co robisz by pomóc innym? Dobrze znane powiedzenie mówi, że im więcej dajemy, tym więcej dostajemy. W czym ostatnio udało Ci się komuś pomóc? Czy zachowujesz się uprzejmie w stosunku do ludzi? Czy odznaczasz się wielkodusznością? Czy jesteś dla kogoś? Słuchasz? Pomagasz tym w potrzebie? Jeżeli nie robisz zupełnie nic, właśnie teraz jest świetny moment, aby się zastanowić, co możesz zrobić dla innych i zacząć działać. Codziennie zadawaj sobie takie pytania, a szybko wyrobisz sobie nawyk uprzejmości. Jak powiedział Albert Einstein „Tylko życie przeżyte dla innych jest warte przeżycia.”
  • Czy jesteś tak dobrą osobą jaką chcesz być? Na pewno zdarza Ci się popełniać błędy. Nie obwiniaj się za nie. Nie wymierzaj sobie kary, ale weź się do ciężkiej pracy i popraw je. Miej je na uwadze i zrób wszystko, żeby następnym razem postąpić lepiej. Nie jest łatwo być przez cały czas dobrą osobą (w końcu nie każdy jest święty). O wiele łatwiej myśleć tylko o sobie i robić to, co sprawia przyjemność. Ale czy chcesz, aby ludzie właśnie tak Cię zapamiętali? Czy tak chcesz przeżyć swoje życie? Spokojnie wszystko przemyśl i podejmij adekwatne działania.
  • Co robisz, by Twoje życie było pełne zdrowia, pasji i energii? Możesz robić te wszystkie dobre, wymienione wcześniej rzeczy, a mimo to Twoje życie będzie ospałe i przytłumione. Jeżeli zaniedbasz zdrowie będziesz mieć coraz mniej energii i stracisz cenny czas na chorowanie. Naucz się żyć zdrowo odpowiednio się odżywiając i ćwicząc. Dzięki temu dostaniesz pokaźny zastrzyk energii. Ukierunkuj tę energię na swoje pasje. Jeżeli nie masz żadnej – najwyższa pora ją znaleźć!




Muzyka przełamuje mury.

13 05 2009

Dzisiaj krótko i na temat. Wpis ten otwiera nową kategorię. „Pozytywka” to kategoria dla bardzo pozytywnych rzeczy – takich, które poprawiają humor w każdej sytuacji i dają zastrzyk pozytywnej energii.

Playing for Change jest projektem mającym na celu zjednoczyć świat poprzez muzykę. Wspólne granie muzyki przez osoby z różnych środowisk i kultur, o różnych przekonaniach religijnych i politycznych oraz o różnym statusie materialnym jest niesamowitym przedsięwzięciem. Pokazuje pozytywną drogę połączenia wspólnych pasji i doświadczeń. Muzyka przełamuje mury. Poniżej jeden z utworów wydanych na płycie „Sounds Around The World” – moim zdaniem cała płyta jest wielkim pozytywem. Jestem pewien, że oglądając poniższy teledysk uśmiechacie się (nawet jeśli nie od ucha do ucha to na pewno w duchu).





Wyzwanie Steva Speirsa. Tydzień 1.

11 05 2009

Tydzień temu podjąłem wyzwanie Steva Speirsa. Pora podsumować pierwsze treningi. Było trudniej niż się spodziewałem. Po przeprowadzeni testu okazało się, że pompki muszę zacząć od początku programu, natomiast brzuszki i przysiady uplasowały się w 3 tygodniu. Pierwszy trening minął gładko. Niestety zakwasy powstałe po teście i pierwszym treningu porządnie mi dokuczały. Jednak nie poddałem się i przystąpiłem do drugiego dnia ćwiczeń. Norma pompek wyrobiona – odczuwam zadowolenie. Przy drugiej serii brzuszków okazało się, że zakwasy są poważniejsze niż myślałem, dlatego też to ćwiczenie nie zostało ukończone. Nie zrażony problemami zabrałem się za przysiady – na szczęście nie było tu już większych problemów. Dzień trzeci wyglądał bardzo podobnie – odpadłem w 3 serii brzuszków. Postanowiłem, że w przyszłym tygodniu powtórzę program brzuszków, podczas gdy pozostałe ćwiczenie będą przebiegać normalnym torem. Podsumowując miniony tydzień: 160 pompek, 212 brzuszków, 439 przysiadów.

Brzuszki - takie problemu się nie spodziewałem.

Brzuszki - takiego problemu się nie spodziewałem.

Photo by stopthegears.

P.S. Kto jeszcze podjął wyzwanie? Jak Wam idzie? Podzielcie się Waszymi sukcesami.