Jakiś czas temu podjąłem wyzwanie Steva Speirsa. W poniedziałek zakończyłem 2 tydzień. Dziś przeprowadziłem test wydajnościowy. W drugim tygodniu ćwiczenia szły znacznie lepiej niż w pierwszym. Zakwasy minęły, a ćwiczenia weszły mi w nawyk. Wykonałem zakładany plan w 100%. Problemy z brzuszkami w pierwszym tygodniu trochę zakłóciły harmonogram, ale wszystko da się naprawić. Podsumowując miniony tydzień: 223 pompek (o 63 więciej niż w poprzednim tygodniu), 360 brzuszków (o 148 więcej niż w poprzednim tygodniu), 626 przysiadów (o 187 więcej niż w poprzednim tygodniu). Wyniki testu: 32 pompki (12 więcej niż na starcie), 47brzuszków (12 więcej niż na starcie) oraz 93 przysiady (21 więcej niż na starcie). Widać efekty, nie pozostaje mi nic innego, jak ćwiczyć dalej.





Jest tu dużo rzeczy,które warto przeczytać :) Z pewnością będę tu wpadać,dlatego częstsze wpisy wskazane ;)